poniedziałek, 28 lipca 2014

Amelia ~ Maciek

Na początek krótki wstęp: 
Joooł! Co tam u was? U mnie nie najgorzej, ale przejdźmy do rzeczy. Mam zaszczyt, rozpocząć pierwszy tydzień tematyczny! Tematem stały się filmy francuskie. Amelia, czyli film który opisuje, jest wspaniałym, w niektórych momentach trudnym do zrozumienia filmem. Jedynym minusem (raczej plusem xD) jest mnóstwo erotycznych scen. Jak dla mnie, to ten film jest na maksa zboczony. W ogóle ja chyba co tydzień mam zboczone filmy. hmmmm... Tak nie powinno być xD. Może dlatego w ogóle nie komentujecie moich recenzji... 
Informacje o filmie: 

Gatunek: Dramat, Komedia Romantyczna
Produkcja: Francja, Niemcy
Premiera: 19 października 2001 (Polska) 25 kwietnia 2001 (świat)
Reżyseria: Jean-Pierre Jeunet


Obsada:

Audrey Tautou jako Amelia Poulain
Mathieu Kassovitz jako 
Nino Quincampoix

Krótkie streszczenie fabuły:
Amelia przychodzi na świat, za pomocą jej rodziców (?), czyli doktora oraz nauczycielki. Ojciec codziennie bada dziewczynkę i wykrywa u niej chorobę serca. Zdecydował nie wypuszczać jej do szkoły, więc uczyła ją matka. Amelia była samotnym, odizolowanym od społeczeństwa dzieckiem, co robiło wielki ślad w jej psychice. Jej matka zmarła jak Amelia była jeszcze dzieckiem. Wracali z kościoła, z którego akurat skakał pewien samobójca i niestety przy okazji zabił panią Poulain. Ojciec Amelii, bardzo zamyka się w sobie. Ta, wyprowadza się z domu już jako kobieta. Amelia nie mogła znaleźć swojej prawdziwej miłości, a jej uszkodzona psychika, nie pomagała jej w tym. W końcu znalazła tego odpowiedniego i żyli razem długo i szczęśliwie. 

Moja ocena: 
Film, jak dla mnie, jest dość trudny i psychiczny. Niektóre jego momenty są niezrozumiałe i w sumie do teraz nie do końca wiem, o co chodziło. Ale może wy oglądając ten film zauważycie jakiś istotny szczegół, który pomoże wam w odgadnięciu przyczyn zachowań Amelii. Osobiście bardzo polecam ten film. Bardzo mi się podobał i jako komedia romantyczna, spisał się na 10 punktów. Radzę wam trochę ściszyć głos przy oglądaniu, żeby rodzice nie pomyśleli sobie o was niczego złego. Tak jak wcześniej napisałem film jako komedia romantyczna, zasłużył na 10pkt, a więc tyle mu przyznaję. 10/10. 



Papa! Żegna was Maciek :D 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz